Nie każda opowieść o polskiej wsi musi prowadzić do nostalgii. Twórczość Małgorzaty Mycek pokazuje ją jako przestrzeń pamięci, napięć klasowych, queerowej wyobraźni i codziennego oporu. Przyglądam się jej biografii, najważniejszym motywom, technikom oraz pracom, które najlepiej tłumaczą, dlaczego ta osoba artystyczna zajmuje dziś ważne miejsce na mapie współczesnej sztuki wizualnej.
Najważniejsze informacje o twórczości Małgorzaty Mycek
- Korzenie: urodziła się w 1993 roku w Sanoku i dorastała w podkarpackich Radoszycach.
- Wykształcenie: ukończyła malarstwo na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu w 2020 roku.
- Tematy: łączy wieś, queerowość, pamięć lokalną, klasę społeczną i politykę.
- Media: pracuje między innymi z malarstwem, performansem, tkaniną, drewnem i banerem reklamowym.
- Najważniejsze wyróżnienie: w 2025 roku otrzymała Grand Prix 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień.
Kim jest Małgorzata Mycek i skąd wyrasta jej sztuka
Małgorzata Mycek urodziła się w 1993 roku w Sanoku, a dzieciństwo spędziła w Radoszycach, niewielkiej podkarpackiej miejscowości, do której później wróciła. Ten powrót nie jest tylko biograficznym szczegółem. W jej twórczości wieś staje się żywym archiwum obrazów, języka, obyczajów i relacji, które zwykle pozostają poza głównym nurtem opowieści o Polsce.
Artystka ukończyła Wydział Malarstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, gdzie w 2020 roku obroniła dyplom magisterski. Później rozwijała zainteresowanie rzemiosłem i lokalnymi technikami, studiując w Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. To połączenie akademickiego malarstwa z praktyczną pracą ręczną dobrze oddaje charakter jej sztuki. Obraz nie jest tu oderwanym obiektem, lecz częścią szerszej opowieści o miejscu i wspólnocie.
W publicznych opisach Mycek pojawiają się zarówno formy żeńskie, jak i męskie. Osoba artystyczna określa się jako niebinarna i transpłciowa, dlatego jej twórczość często wymyka się prostym kategoriom. Nie chodzi jednak o samą etykietę. Istotniejsze jest to, jak doświadczenie płci, klasy i pochodzenia wpływa na sposób patrzenia na polską kulturę.
Wieś jako przestrzeń oporu, a nie pocztówka
Najmocniejszym punktem tej praktyki artystycznej jest przepisanie obrazu wsi. Mycek nie pokazuje jej jako sielankowego pejzażu z bocianem, drewnianą chatą i bezkonfliktową wspólnotą. Zamiast tego wydobywa ambiwalencję lokalnego życia: bliskość i kontrolę, solidarność i wykluczenie, przywiązanie do tradycji i potrzebę jej zakwestionowania.
W pracach powracają motywy gospodarstwa, pracy, zwierząt, ogrodów, ludowych wzorów i religijnych przedstawień. Są one jednak przekształcane, przesuwane w nowe znaczenia i często zestawiane z tematami queerowymi. Dzięki temu wieś przestaje być tłem, a staje się miejscem produkowania tożsamości, negocjowania norm i szukania własnego języka.
W tym podejściu ważna jest także kultura wernakularna, czyli lokalna, oddolna twórczość rozwijana poza oficjalnymi instytucjami. Artystka korzysta z jej estetyki, ale nie traktuje jej jak dekoracyjnego katalogu. Interesuje ją raczej to, co takie obrazy mówią o hierarchiach, pracy, płci i aspiracjach mieszkańców peryferyjnych miejsc.
Moim zdaniem właśnie tutaj twórczość Mycek robi największe wrażenie. Nie idealizuje prowincji, ale też jej nie wyśmiewa. Pokazuje, że lokalność może być źródłem siły, a nie wyłącznie znakiem zacofania.
Materiały, które niosą własną historię
Mycek porusza się między malarstwem, performansem i obiektem. Wykorzystuje między innymi akryl, pastel olejny, banery reklamowe, drewno, wełnę i techniki wypalania. Dobór materiału rzadko jest przypadkowy. Zużyty baner może mówić o propagandzie i komercji, tkanina przywołuje domową pracę, a drewno przybliża twórczość do rzemiosła i lokalnego rękodzieła.
Baner zamiast klasycznego płótna
Jednym z rozpoznawalnych rozwiązań jest malowanie na banerach. Taki nośnik ma zupełnie inną historię niż białe płótno. Został stworzony do przyciągania uwagi, reklamowania wydarzenia albo przekazywania komunikatu. Po przekształceniu w obraz zachowuje napięcie między publicznym komunikatem a prywatną opowieścią.
Dobrym przykładem jest tryptyk Na ruinach patriarchatu budujemy nowy świat z 2022 roku. Monumentalna kompozycja nawiązuje do obrazów odbudowy znanych z malarstwa socrealistycznego, ale zamiast heroicznych robotników pokazuje kobiece bohaterki rozbierające mury. To nie jest prosta ilustracja hasła. Praca pyta, kto ma prawo budować przyszłość i jakie struktury trzeba najpierw rozmontować.
Tkanina, drewno i pamięć ręcznej pracy
W nowszych realizacjach pojawiają się także gobelin, len, barwione drewno i pyrogravure, czyli rysunek wykonywany przez wypalanie wzoru w powierzchni materiału. Takie techniki spowalniają odbiór. Zmuszają do zauważenia faktury, śladu ręki i czasu potrzebnego na wykonanie obiektu.
To ważny kontrapunkt wobec szybkiego obiegu obrazów w internecie. W sztuce Mycek rękodzieło nie oznacza niewinnej dekoracji. Staje się narzędziem rozmowy o pracy, płci i tym, które formy twórczości uznaje się za poważne, a które spycha do kategorii hobby.

Najważniejsze prace i sposoby ich odczytania
Prace Mycek najlepiej oglądać nie jak zamknięte rebusy, lecz jak obrazy złożone z kilku warstw. Pierwsza jest wizualna i często przyciąga intensywnym kolorem albo znajomym motywem. Druga dotyczy języka, historii sztuki i lokalnej pamięci. Trzecia dotyka osobistego doświadczenia życia poza dominującą normą.
Pracuś/Pawełek w ogrodzie
Obraz z 2019 roku wykorzystuje motyw ogrodu i pracy, które w polskiej kulturze często kojarzą się z porządkiem, obowiązkiem oraz tradycyjnym podziałem ról. Sama obecność imienia w tytule uruchamia pytania o tożsamość i sposób, w jaki wspólnota nazywa swoich członków. Ogród nie jest więc tylko dekoracyjną scenerią, ale miejscem, gdzie codzienność styka się z oczekiwaniami społecznymi.
Smutna kowbojka
Ten obraz, wykonany akrylem na banerze, korzysta z wyrazistego, niemal popkulturowego archetypu. Kowbojka kojarzy się z niezależnością, przygodą i samostanowieniem, ale określenie „smutna” natychmiast komplikuje ten wizerunek. Mycek pokazuje, że emancypacja nie zawsze jest efektowna. Czasem wiąże się ze zmęczeniem, samotnością i koniecznością ciągłego negocjowania własnego miejsca.
Przeczytaj również: Rhythm 0 Mariny Abramović - Dlaczego wciąż szokuje?
Walka kota z zaskrońcami
W tej pracy pojawia się wełniana tkanina, len, wypalane elementy i barwione drewno. Zwierzęca scena ma pozornie prosty, lokalny charakter, ale właśnie dzięki temu działa szerzej. Przypomina, że konflikt, przetrwanie i walka o terytorium nie są abstrakcyjnymi pojęciami. Mogą rozgrywać się w ogrodzie, na podwórku i w codziennych relacjach.
Grand Prix Bielska Jesień 2025 i znaczenie tego sukcesu
W 2025 roku Małgorzata Mycek otrzymała Grand Prix 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień. Jury doceniło odważne przepisanie wizualnej geografii wsi, wskazując na jej wrażliwość, ironię i polityczny charakter. To wyróżnienie ma znaczenie nie tylko dla kariery artystki, ale też dla samego malarstwa współczesnego.
Biennale kojarzy się przede wszystkim z obrazem jako tradycyjnym medium. Sukces Mycek pokazuje jednak, że współczesne malarstwo może wychodzić poza ramę, łączyć się z tkaniną, drewnem, performansem i działaniem społecznym. Granice medium stają się bardziej elastyczne, a temat obrazu nie musi być oddzielony od sposobu jego wykonania.
Wyróżnienie potwierdza również, że opowieść o polskiej wsi nie jest zamkniętym rozdziałem. Nadal można znaleźć w niej nowe konflikty, języki i bohaterów. Mycek nie próbuje mówić w imieniu całej prowincji. Zamiast tego buduje własną, osobistą geografię, w której doświadczenie queerowe spotyka się z pamięcią miejsca urodzenia i klasowym wymiarem codzienności.
Jak patrzeć na tę sztukę bez upraszczania
Najłatwiej zatrzymać się na efektownych hasłach: wieś, queer, patriarchat, ludowość. Takie słowa pomagają opisać kierunek, ale nie zastępują oglądania. Przy pracy Mycek warto zwrócić uwagę na kolor, skalę, materiał i tytuł, a dopiero potem łączyć je z szerszymi tematami społecznymi.
Nie traktowałbym tej twórczości jako prostego manifestu politycznego. Jej siła bierze się z napięcia między atrakcyjną formą a niewygodną treścią. Obraz może być zabawny, dziwny albo pozornie naiwny, a jednocześnie mówić o przemocy norm, pracy i potrzebie uznania.
Dobrze też pamiętać, że nie każda praca musi zostać natychmiast rozszyfrowana. W przypadku tej artystki ważne są nie tylko symbole, lecz także emocje i materialność obiektu. Czasem faktura tkaniny albo ślad wypalania mówi więcej niż dosłowny komentarz.
Co zostaje po spotkaniu z twórczością Mycek
Najciekawsza lekcja płynąca z tej sztuki dotyczy prawa do opowiadania o własnym miejscu. Małgorzata Mycek pokazuje, że można wrócić do rodzinnej wsi bez przyjmowania jej wszystkich zasad i bez odrzucania całej przeszłości. Z lokalnych obrazów, rzemiosła i pamięci buduje język, który jest jednocześnie osobisty, krytyczny i wspólnotowy.
Dlatego jej prace warto oglądać szerzej niż przez pryzmat jednej biografii. To opowieść o tym, jak współczesna sztuka przetwarza tradycję, kto może być bohaterem obrazu i czy peryferyjna przestrzeń może stać się miejscem wyobrażania innej przyszłości. W tym sensie twórczość Mycek nie tylko opisuje wieś, ale też sprawdza, jak wiele nowych historii można jeszcze w niej odnaleźć.