Magdalena Abakanowicz i siła materii. Abakany, figury, emocje

Krystyna Nowakowska

Krystyna Nowakowska

|

21 września 2026

Grupa rzeźb przypominających zwierzęta, dzieło Magdaleny Abakanowicz, stoi na drewnianej podłodze.

Co sprawia, że miękka tkanina może działać jak rzeźba, a grupa pozbawionych głów figur wywoływać tak silne emocje? Twórczość Magdaleny Abakanowicz odpowiada na te pytania poprzez materię, skalę i temat ludzkiej kondycji. Przyglądam się jej biografii, abakanom, najważniejszym dziełom oraz temu, dlaczego polska artystka zdobyła międzynarodowe uznanie.

Najważniejsze fakty o artystce i jej sztuce

  • Magdalena Abakanowicz urodziła się w 1930 roku i zmarła w 2017 roku.
  • Jej przełomowym osiągnięciem były abakany, przestrzenne formy z włókien, które przekroczyły granice tkaniny artystycznej.
  • Tworzyła z sizalu, juty, drewna, płótna, brązu, żeliwa i żywicy.
  • W centrum jej zainteresowania znajdowały się tłum, anonimowość, ciało, przemijanie i relacja człowieka z naturą.
  • Do jej najbardziej znanych realizacji należą „Embriologia”, „Nierozpoznani”, „Plecy” i „Siedzące”.

Rząd siedzących, bezgłowych postaci z tkaniny, dzieło Magdaleny Abakanowicz, tworzy przejmujący obraz ludzkiej wspólnoty.

Kim była Magdalena Abakanowicz

Magdalena Abakanowicz była jedną z najważniejszych polskich artystek drugiej połowy XX wieku. Urodziła się 20 czerwca 1930 roku w Falentach pod Warszawą, a zmarła 20 kwietnia 2017 roku w Warszawie. Studiowała najpierw w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie, a później na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie zajęła się tkaniną artystyczną.

Nie traktuję jednak jej drogi jako klasycznej kariery tkaczki, która po prostu rozszerzyła repertuar materiałów. Już w pierwszych ważnych pracach artystka podważała podział na rzemiosło i sztukę wysoką. Tkanina przestała być płaską dekoracją ściany, a zaczęła zajmować przestrzeń, rzucać cień i budować niemal architektoniczne środowisko.

W latach 1965-1990 prowadziła Pracownię Tkaniny Artystycznej w poznańskiej uczelni artystycznej. Jej wpływ nie ograniczał się więc do własnych dzieł. Pomogła także ugruntować pozycję Poznania jako ważnego ośrodka polskiej tkaniny współczesnej.

Abakany zmieniły myślenie o tkaninie

Nazwa „abakan” pochodzi od nazwiska artystki i oznacza monumentalny, przestrzenny obiekt wykonany głównie z włókien. Pierwsze takie realizacje powstały na początku lat 60. Ich powierzchnia była chropowata, nieregularna i organiczna. Zamiast udawać obraz, abakany wchodziły w relację z widzem i całą przestrzenią wystawy.

Przełom przyniosło wyróżnienie na Biennale w São Paulo w 1965 roku, gdzie artystka otrzymała złoty medal. To wydarzenie pomogło międzynarodowej publiczności zobaczyć, że polska tkanina może być samodzielnym językiem sztuki, a nie tylko dziedziną dekoracyjnego rzemiosła.

W abakanach szczególnie interesuje mnie napięcie między miękkością włókien a ciężarem formy. Materiał wygląda jak coś, co powinno wisieć płasko, tymczasem zwisa, pęcznieje, otacza odbiorcę i przypomina fragment skóry, kory albo nieznanego organizmu. To właśnie fizyczna obecność dzieła, a nie sama technika tkacka, decyduje o jego sile.

Cecha abakanów Znaczenie dla odbiorcy
Przestrzenna forma Dzieło ogląda się z wielu stron, a nie tylko od frontu.
Naturalne włókna Powierzchnia kojarzy się z ciałem, rośliną lub surową materią.
Duża skala Widz odczuwa fizyczną bliskość i niemal może wejść w strukturę pracy.
Nieregularna faktura Obiekt nie jest gładki ani przewidywalny, dlatego budzi ciekawość i niepokój.

Od włókien do figur i instalacji

Artystka stopniowo odchodziła od skojarzenia z samą tkaniną. W jej pracach pojawiały się płótno, sizal, juta, drewno, metal, żywica i brąz. Zmiana materiału nie oznaczała zerwania z wcześniejszą twórczością. Chodziło raczej o poszerzenie pytania o to, czym może być rzeźba i jak wiele może powiedzieć sama powierzchnia.

W połowie lat 70. zaczęła tworzyć pierwsze serie figuratywne, między innymi „Siedzące” i „Plecy”. Nie są to klasyczne portrety konkretnych ludzi. Ich anonimowość kieruje uwagę na doświadczenie wspólne, takie jak samotność, bezbronność, zmęczenie albo przynależność do grupy.

W cyklu „Embriologia”, realizowanym w latach 1978-1980, miękkie, jajowate formy przypominają komórki, nasiona lub ciała znajdujące się jeszcze przed narodzinami. Nie odczytuję tej pracy jako prostej ilustracji biologii. Bardziej przekonuje mnie interpretacja, w której materia przechowuje możliwość życia, ale także lęk przed jego nieokreślonością.

W późniejszym okresie coraz większą rolę odgrywały instalacje plenerowe i dzieła przeznaczone do konkretnych miejsc. Skala pozwalała jej mówić o zbiorowości, historii i pamięci bez dosłownego przedstawiania wydarzeń.

Najważniejsze dzieła Magdaleny Abakanowicz

„Embriologia”

„Embriologia” to zespół obłych form o zróżnicowanych rozmiarach i fakturach. Prace można oglądać z bliska, ale ich nagromadzenie tworzy również wrażenie większego, niemal biologicznego środowiska. Dla mnie to jeden z najlepszych przykładów tego, jak artystka zamienia abstrakcję w doświadczenie cielesne.

„Nierozpoznani”

Instalacja „Nierozpoznani” w poznańskim parku na Cytadeli składa się ze 112 bezgłowych figur wykonanych z żeliwa. Postacie mają ponad dwa metry wysokości i przemieszczają się w różnych kierunkach. Nie tworzą zwartego pochodu ani spokojnego pomnika. Wyglądają raczej jak zbiorowość, w której każdy istnieje osobno, ale nikt nie jest całkowicie niezależny.

Brak głów nie powinien być odczytywany wyłącznie jako znak przemocy. To również obraz utraty indywidualności, działania tłumu i sytuacji, w której człowiek staje się częścią anonimowej masy. Umieszczenie pracy w otwartym krajobrazie wzmacnia ten efekt, bo widz nie ogląda jej z bezpiecznego dystansu galerii.

„Plecy” i „Siedzące”

W tych cyklach artystka powtarza ludzką sylwetkę, ale za każdym razem pozostawia w niej ślad niedoskonałości. Figury są pozbawione twarzy lub mają ograniczone cechy indywidualne. Dzięki temu nie opowiadają historii jednej osoby, tylko kierują uwagę ku kruchości i powtarzalności ludzkiego losu.

Przeczytaj również: Andrzej Pągowski - Mistrz plakatu, który wciąż uczy myśleć obrazem

„Gry wojenne”

W cyklu „Gry wojenne” wykorzystywała między innymi pnie drzew i naturalne materiały. Ich kształty przypominają obiekty militarne, ale nie są precyzyjnymi modelami broni. Surowa materia pokazuje raczej, jak przemoc zmienia krajobraz i sposób patrzenia na świat.

Jak rozumieć jej sztukę bez jednej poprawnej interpretacji

Twórczość Abakanowicz często łączy się z doświadczeniem wojny, życia w powojennej Polsce i presją systemu komunistycznego. Te odniesienia są ważne, ale nie wyczerpują znaczenia jej prac. Jej sztuka nie działa jak ilustracja konkretnego wydarzenia. Zostawia miejsce na doświadczenie osobiste odbiorcy.

Podczas oglądania warto zacząć od prostych pytań. Czy forma przyciąga, czy odpycha? Czy grupa figur daje poczucie wspólnoty, czy raczej zagrożenia? Czy materiał wygląda na trwały, czy za chwilę może się rozpaść? Takie obserwacje są bardziej użyteczne niż próba natychmiastowego znalezienia jednej symbolicznej odpowiedzi.

Częsty błąd polega na sprowadzaniu tej twórczości do hasła „artystka od tkaniny”. Drugim uproszczeniem jest traktowanie wszystkich bezgłowych figur jako przedstawień ofiar. Tymczasem ich sens bywa szerszy i obejmuje anonimowość, wspólnotę, posłuszeństwo, izolację oraz napięcie między jednostką a grupą.

Moim zdaniem najlepiej oglądać jej prace powoli i z uwzględnieniem skali. Fotografia może pokazać kompozycję, ale nie odda w pełni ciężaru materiału, zapachu włókien, cienia ani tego, jak obiekt zmienia się wraz z ruchem widza.

Dlaczego ta twórczość pozostaje aktualna

Prace Abakanowicz nadal przemawiają do współczesnego odbiorcy, bo dotyczą problemów, które nie należą wyłącznie do historii sztuki. Pytania o funkcjonowanie tłumu, utratę indywidualności, przemoc i relację człowieka z naturą są dziś równie wyraźne jak w chwili powstania wielu jej realizacji.

Aktualność tej sztuki wynika także z podejścia do materiału. Wykorzystywanie włókien, drewna czy surowców o wyraźnej fakturze przypomina, że dzieło może być jednocześnie ideą i fizycznym obiektem. Nie trzeba wybierać między rzemiosłem a sztuką konceptualną, ponieważ u Abakanowicz oba porządki wzajemnie się wzmacniają.

Jej dorobek pokazuje również, że międzynarodowa sztuka nie musi oznaczać rezygnacji z własnego doświadczenia. Artystka wyrastała z polskiej szkoły tkaniny, ale potrafiła przekształcić lokalne doświadczenia w język zrozumiały w muzeach i galeriach na całym świecie.

Co najlepiej zapamiętać z tej niezwykłej drogi

Magdalena Abakanowicz zaczynała od tkaniny, lecz szybko rozszerzyła jej możliwości do skali rzeźby, instalacji i sztuki site-specific, czyli tworzonej z myślą o konkretnym miejscu. Jej abakany otworzyły drogę do późniejszych figur, grup i plenerowych realizacji.

Najważniejsza lekcja płynąca z jej twórczości jest prosta. Materiał nie jest tylko tworzywem, lecz nośnikiem pamięci, emocji i znaczeń. Dlatego jej prace warto oglądać nie tylko jako dzieła wybitnej polskiej artystki, ale też jako fizyczne doświadczenie, które długo pozostaje w pamięci.

FAQ - Najczęstsze pytania

Abakany to monumentalne, przestrzenne obiekty wykonane głównie z włókien. Powstały na początku lat 60. i sprawiły, że tkanina przestała być płaską dekoracją, a zaczęła funkcjonować jako samodzielna rzeźba oddziałująca na całą przestrzeń wystawy.

Instalacja w poznańskim parku na Cytadeli składa się ze 112 bezgłowych figur wykonanych z żeliwa. Postacie mają ponad dwa metry wysokości i są ustawione w różnych kierunkach, co podkreśla tematy anonimowości, działania tłumu oraz napięcia między jednostką a zbiorowością.

Artystka tworzyła także z juty, sizalu, płótna, drewna, metalu, żywicy, brązu i żeliwa. Poszerzanie palety materiałów pozwoliło jej przejść od tkaniny do rzeźby, instalacji i realizacji tworzonych z myślą o konkretnym miejscu.

„Embriologia” przywołuje skojarzenia z komórkami, nasionami i formami znajdującymi się przed narodzinami, ale nie jest prostą ilustracją biologii. „Plecy” i „Siedzące” pokazują anonimowe, powtarzalne sylwetki, kierując uwagę ku kruchości, samotności, zmęczeniu i wspólnemu doświadczeniu ludzkiego losu.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

abakany rzeźba instalacja tkanina anonimowość

Udostępnij artykuł

Autor Krystyna Nowakowska
Krystyna Nowakowska
Nazywam się Krystyna Nowakowska i od 7 lat zajmuję się sztuką oraz analizą twórczości artystycznej. Moje zainteresowanie tymi tematami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałam długie godziny w muzeach, chłonąc piękno i różnorodność dzieł. Fascynuje mnie, jak sztuka potrafi odzwierciedlać emocje, idee i zmiany społeczne, a także jak można ją interpretować na wiele sposobów. W swoich tekstach staram się nie tylko prezentować różnorodne aspekty sztuki, ale także ułatwiać czytelnikom zrozumienie skomplikowanych zagadnień, porównując różne źródła i organizując wiedzę w przystępny sposób. Piszę o różnych nurtach artystycznych, ich kontekście historycznym oraz wpływie na współczesność. Zawsze dbam o rzetelność informacji, korzystając z aktualnych badań i analiz, aby dostarczać moim czytelnikom wartościowe i zrozumiałe treści. Moim celem jest inspirowanie do refleksji oraz zachęcanie do odkrywania świata sztuki w jego pełnej złożoności.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz