Co dzieje się z portretem, kiedy twarz przestaje być jego najważniejszą częścią? Twórczość Ewy Juszkiewicz prowadzi właśnie w tę stronę, łącząc perfekcyjne malarstwo olejne z przewrotną reinterpretacją historycznych wizerunków kobiet. Przyglądam się jej biografii, metodzie pracy, najważniejszym obrazom oraz temu, dlaczego jej malarstwo tak mocno rezonuje ze współczesną rozmową o kobiecości i sztuce.
Najważniejsze fakty o artystce i jej malarstwie
- Rocznik 1984 - pochodzi z Gdańska, mieszka i pracuje w Warszawie.
- Główny motyw - historyczne portrety kobiet, których twarze zasłaniają tkaniny, rośliny, fryzury lub owoce.
- Technika - przede wszystkim malarstwo olejne, uzupełniane wcześniej rysunkiem i kolażem.
- Znaczenie gestu - zakrycie twarzy podważa tradycyjne wyobrażenia o pięknie, kobiecości i pozowaniu.
- Kariera międzynarodowa - jej prace trafiły do kolekcji ważnych muzeów i były pokazywane na kilku kontynentach.

Kim jest Ewa Juszkiewicz i skąd wzięła się jej rozpoznawalność
Ewa Juszkiewicz urodziła się w 1984 roku w Gdańsku, a dziś mieszka i pracuje w Warszawie. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, a stopień doktora sztuki uzyskała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i kolażem, choć to właśnie obrazy olejne przyniosły jej największą rozpoznawalność.
Jej kariera nabrała tempa po sukcesach konkursowych, między innymi po zdobyciu Grand Prix 41. Biennale Malarstwa Bielska Jesień w 2013 roku. Nie był to jednak jednorazowy przełom. Artystka konsekwentnie rozwijała własny język, w którym klasyczna forma spotyka się z niepokojącą deformacją.
Kiedy patrzę na jej drogę artystyczną, widzę dobrze przemyślaną zmianę akcentów. Początkowo ważne były maski, groteskowe postacie i eksperymenty z tożsamością. Z czasem centrum jej zainteresowania stał się portret kobiecy, ale nie jako spokojny zapis wyglądu, tylko jako pole walki o to, kto może patrzeć i kto zostaje zapamiętany.
Dlaczego w jej obrazach twarze znikają
Najłatwiej opisać tę metodę jako zasłanianie twarzy, ale takie wyjaśnienie byłoby zbyt płytkie. W tradycyjnym portrecie twarz przekazuje podobieństwo, charakter i status osoby. Juszkiewicz usuwa ten punkt orientacyjny, dlatego przedstawiona kobieta przestaje być konkretną modelką, a zaczyna reprezentować szerszy sposób konstruowania kobiecego wizerunku.
Zamiast twarzy pojawiają się rozbudowane fryzury, liście, owoce, kokardy, tkaniny albo fantazyjne nakrycia głowy. Te elementy nie są tylko dekoracją. Działają jak kamuflaż, który jednocześnie przyciąga wzrok i odbiera widzowi możliwość łatwego odczytania emocji bohaterki.
Portret, który przestaje być podobizną
Artystka korzysta z obrazów europejskiego malarstwa, szczególnie z portretów kobiet tworzonych w XVIII i XIX wieku. Nie kopiuje ich jednak mechanicznie. Przejmuje kompozycję, strój, gest lub układ ciała, po czym wprowadza zmianę, która rozsadza pierwotne znaczenie.
W języku sztuki taki sposób działania określa się jako appropriation art, czyli twórcze przejęcie istniejącego obrazu i nadanie mu nowego sensu. U Juszkiewicz nie chodzi zwykle o żart z konkretnego malarza. Interesuje ją raczej to, jak przez stulecia kobiety były przedstawiane jako piękne, eleganckie, dostępne dla spojrzenia i pozbawione pełnej podmiotowości.
Przeczytaj również: Maria Nicz-Borowiakowa - Awangarda, Blok, Praesens. Jak czytać jej sztukę?
Rośliny i tkaniny jako drugi temat obrazu
Zakryta twarz uruchamia także drugi gatunek malarski, czyli martwą naturę. Liście, kwiaty, owoce i materiały zaczynają przejmować funkcję głowy, a tym samym zmieniają hierarchię całej kompozycji. To ciekawe przesunięcie, bo elementy kojarzone z ozdobą stają się nośnikami napięcia, oporu, a czasem nawet agresji.
W moim odbiorze właśnie tutaj malarstwo Juszkiewicz zyskuje największą siłę. Obraz może być kusząco piękny, ale nie pozwala zatrzymać się na estetycznej przyjemności. Im dłużej patrzę na misterną tkaninę albo liście, tym wyraźniej czuję, że zasłona nie tylko coś ukrywa, lecz także odmawia widzowi pełnego dostępu.
Jak czytać najważniejsze obrazy polskiej malarki
Do tych prac dobrze podchodzić bez szukania jednej poprawnej interpretacji. Pomaga prosty schemat: najpierw rozpoznać historyczny typ portretu, potem zauważyć moment deformacji, a na końcu zapytać, co zyskujemy, kiedy twarz zostaje usunięta.
| Obraz | Co w nim istotne | Dlaczego przyciąga uwagę |
|---|---|---|
| Girl in Blue po Johannesie Corneliszu Versproncku, 2013 | Klasyczny strój i poza zostają zestawione z nieobecną twarzą. | Pokazuje, jak szybko widz zaczyna dopowiadać charakter postaci mimo braku mimiki. |
| The Letter po Adélaïde Labille-Guiard, 2023 | Historyczna elegancja spotyka się z wyrazistym, organicznym zakryciem głowy. | Podważa oczekiwanie, że list i gest dłoni wystarczą do zbudowania tradycyjnej narracji portretowej. |
| The Harpist po Thomasie Sullym, 2023 | Rozbudowana kompozycja zachowuje teatralność dawnego portretu, ale zmienia jego punkt ciężkości. | Muzyka, ciało i dekoracja nie prowadzą już do rozpoznania osoby, tylko do pytania o jej nieobecność. |
| Portrait in Venetian Red po Élisabeth Vigée Le Brun, 2024 | Kolor i kostium przypominają klasyczne malarstwo reprezentacyjne. | Kontrast między dopracowaną powierzchnią a zasłoniętą twarzą najlepiej pokazuje metodę artystki. |
Nie czytałbym tych obrazów wyłącznie jako feministycznych komentarzy do historii sztuki. To ważny wymiar, ale równie istotne są kolor, skala, faktura i rytm kompozycji. Juszkiewicz jest malarką w bardzo tradycyjnym sensie: buduje światło, materię i głębię z dużą dyscypliną, a dopiero potem wykorzystuje tę klasyczną biegłość do podważenia klasycznych reguł.
Dobrym przykładem są także nowsze prace, takie jak Gloriosa oraz Silk and Musa Leaf z 2025 roku. Widać w nich, że artystka nie musi już opierać się wyłącznie na łatwo rozpoznawalnym historycznym pierwowzorze. Motyw portretu pozostaje obecny, lecz coraz mocniej splata się z botaniką, dekoracyjnością i autonomiczną kompozycją.
Od polskiej sceny do muzeów na świecie
Rozpoznawalność Juszkiewicz wykracza dziś daleko poza polski obieg artystyczny. Jej prace prezentowano między innymi w Brooklyn Museum, Centre Pompidou-Metz, Musée d’Art Moderne de Paris, Museo Picasso Málaga oraz Narodowym Muzeum Sztuki w Chinach w Pekinie.
Obrazy artystki znajdują się również w kolekcjach instytucjonalnych, takich jak Musée d’Art Moderne de Paris, Brooklyn Museum, Albertina Museum w Wiedniu, Long Museum w Szanghaju czy Museum of Contemporary Art San Diego. Taki zasięg nie wynika wyłącznie z mody na polskich twórców. Jej temat jest lokalnie zakorzeniony, ale pozostaje czytelny dla odbiorców niezależnie od kraju.
Szczególnym wydarzeniem była pierwsza monograficzna prezentacja muzealna w Museo Nacional Thyssen-Bornemisza w Madrycie, czynna od 26 maja do 6 września 2026 roku. Pokaz obejmował ponad 20 obrazów i pozwalał zobaczyć nie pojedynczy efektowny motyw, lecz rozwój całej metody artystki.
Na rynku sztuki jej nazwisko pojawia się przy pracach oferowanych przez najważniejsze galerie międzynarodowe. Trzeba jednak rozdzielić dwie rzeczy: wysoką wycenę i wartość artystyczną. Cena może mówić o popycie kolekcjonerów, ale dopiero analiza obrazu pokazuje, czy dana praca rzeczywiście wnosi coś do rozwoju jej języka.
Co naprawdę wyróżnia tę twórczość
Najmocniejsza cecha tych obrazów to połączenie starej techniki z nowoczesnym gestem krytycznym. Artystka nie odrzuca historii malarstwa, tylko wchodzi z nią w dialog. Jej obrazy przypominają, że kanon nie jest zamkniętym zbiorem wzorców, lecz materiałem, który można przesunąć, przekształcić i odczytać na nowo.
Częsty błąd polega na sprowadzaniu jej prac do hasła „portrety bez twarzy”. To dobry punkt wyjścia, ale nie pełna odpowiedź. Liczy się także napięcie między uwodzącą powierzchnią a odmową podobieństwa, między historycznym kostiumem a współczesnym doświadczeniem patrzenia.
Warto też pamiętać, że zakrycie twarzy nie oznacza automatycznie wymazania kobiecej obecności. Paradoksalnie bohaterki tych obrazów stają się przez to bardziej nieprzewidywalne. Nie można ich łatwo ocenić, sklasyfikować ani zamknąć w jednej emocji, a ta niejednoznaczność jest formą siły.
Gdybym miał wskazać jedną rzecz, od której najlepiej zacząć kontakt z tym malarstwem, nie byłaby to znajomość wszystkich historycznych pierwowzorów. Najpierw przyjrzałbym się temu, co obraz próbuje ukryć, co eksponuje i jak długo wytrzymuje nasze spojrzenie bez podania gotowej odpowiedzi.
Jak zapamiętać sens obrazów, zanim pozna się ich pierwowzory
Twórczość Juszkiewicz można oglądać na dwóch poziomach. Pierwszy jest czysto malarski i działa natychmiast: intensywny kolor, bogata faktura, duży format oraz zaskakująca forma zakrycia. Drugi wymaga namysłu nad historią portretu i nad tym, dlaczego przez wieki kobiecy wizerunek tak często budowano wokół piękna, stroju i kontroli spojrzenia.Nie trzeba znać nazwisk wszystkich dawnych malarzy, aby zrozumieć te prace. Wystarczy zauważyć, że artystka bierze dobrze znany model reprezentacji i przesuwa go w stronę tajemnicy, oporu oraz samostanowienia. Właśnie dlatego jej obrazy pozostają atrakcyjne zarówno dla osób zainteresowanych historią sztuki, jak i dla tych, którzy po prostu reagują na ich niezwykłą, niepokojącą urodę.